notatki z życia

pies ogrodnika

mam ochotę coś przeskrobać, a potem powiedzieć ups. jeden raz i zacząć się powtarzać. iść dalej; uwieść cię i za każdym razem, gdy jesteś mój, myśleć, że to nie było takie trudne (no, bo nie jest). trochę się tobą pobawić. zobaczyć, jak skręcasz mi szafę, latasz pod sufitem, by ściągnąć moją bieliznę z żyrandola i składasz ją w kostkę. mam ochotę być niegrzeczna, podgryzać ci usta i wymykać z rąk za każdym razem, gdy chcesz mnie bliżej. będziemy tak często – idzie zima, trzeba się gdzieś ogrzać, zasiedzieć i dokądś wracać. czasami coś napiszesz, czasami ja coś odpowiem. od czasu do czasu zapomnę. będziemy tańczyć. jeden krok w tył, jeden w przód i nigdy dalej. nie chcemy się stracić, ale nie możemy się do siebie przypisać, bo to całe napięcie zniknie, spłonie ten dystans na rzecz codzienności, a żadne z nas nie jest w tym dobre. denerwujesz się, gdy w mojej głowie jest ktoś inny, o innym imieniu niż twoje. na tym koniec. 

mówią o tobie pies ogrodnika. bardzo dobrze się składa, bo ja jestem suką.

No Comments

    Leave a Reply