notatki z życia

nie chcę tej wiosny

nie wiem jak ciebie, mnie męczy wiosna, unikam ludzi – zresztą nie od dzisiaj, nie jest mi specjalnie trudno po prostu nie odbieram, nie odpisuję i jestem niemiła. obserwuję ich jak funkcjonują. z daleka. potem zaciągam zasłony, rolety, podwójna szyba, lustro weneckie, mnie tu nie ma. i patrzę na ścianę, sprawdzam tynki, obserwuję nierówności, wszystkie niedociągnięcia, zataczam je markerem, żeby ich nie zgubić. a ta cała wiosna, ona wymusza na mnie coraz dłuższe i pełniejsze funkcjonowanie. chce, abym miała uśmiech, wstawała trochę wcześniej i rześka. a ja muszę spać długo, aby wytrzeźwieć, wszystko przemyśleć. nabrać dystansu.  nie mam już witamin, brakuje mi rozmów oraz ciepła drugiej osoby. ale jak wspomniałam – robi się coraz cieplej, więc może uda się potrzeby przyciszyć, gdy krzyczą, choć szczerze wątpię.

na każdej ścianie mam narysowane czerwone okręgi, zaczyna mnie to denerwować

No Comments

    Leave a Reply